poniedziałek, maja 12, 2014

Na dzień i na noc...

Sięgnęłam na półkę po słoiczek z kremem. W końcu bez niego ani rusz... Na twarzy pojawiła się panika. Nie ma. Pusty. Krem się skończył. 
Dobrze, że znalazł się inny - zapasowy. Nie taki jak ten, który nie wiadomo kiedy opustoszał ale lepszy rydz niż nic. ;)
Skoro nie ma kremu a więc podstawy do pielęgnacji cery to sprawa jest jaśniejsza niż słońce - kierunek sklep.
Tak też się stało.
Szukałam czegoś przystępnego cenowo i niekoniecznie zaczynającego się od ceny naście złotych. 
I oto moim oczom ukazał się on...



Przyznam szczerze, że nigdy wcześniej nie miałam żadnych kosmetyków z tej firmy.
A przynajmniej nie przypominam sobie. Dlatego też troszku sceptyczne były moje pierwsze myśli.
Na pierwszy rzut oka - dwa plusy.
Jakie?


Jeden z nich zakreślony. Tak, tak - cena. 7,49 (po uwzględnieniu rabatu)? Dlaczego nie spróbować. Nie wszystko co drogie to dobre. I odwrotnie.  ;)
Kolejny plus za tym żeby wrzucić kremik do koszyka - opakowanie. 
Przeważające zielone kolory symboliką odnoszące się do barw natury a więc tego co nas odpręża i relaksuje. Oddziałuje na nasze zmęczenie i sprawia, że osiągamy pełną harmonię z otaczającą nas przyrodą. 


Wybrałam ten krem ponieważ mam cerę ze skłonnościami do przesuszeń. Nie jest jakoś szczególnie problematyczna ale wymaga stałego nawilżania.


Jak widzicie na zdjęciu powyżej, producent zapewnia nas, że krem jest wyjątkowy.
Zawiera on łagodne dla skóry, naturalne składniki aktywne, które zapewniają doskonałą pielęgnację oraz poprawiają jej kondycję i wygląd.
Krem sprawi, że nasza skóra będzie doskonale odżywiona, jędrna i sprężysta. Nie będziemy odczuwać suchości i ściągnięcia. Będzie ona bardziej odporna na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych.
Krem, dzięki swej recepturze, zapewnia skórze bombę witaminową w postaci dodatkowych substancji odżywczych oraz zawartych w kremie cennych składników m.in. oleju arganowego czy masła shea.


W składnikach kremu znajdziemy te z powyższego zdjęcia. 
Są wśród nich takie do których można się "przyczepić" ale... Niestety
w większości kosmetyków znajdziemy teraz takie jak chociażby ten - Disodium EDTA - przedłuża on trwałość kosmetyku i zapobiega zmianom barwy oraz konsystencji produktu. 
Stąd też na opakowaniu data użyteczności 07.2016 :)


 Jakie są moje odczucia co do kremu? 
Bardzo pozytywne.
Krem stosuję głównie rano. Jego lekka konsystencja świetnie się nadaje pod makijaż. Nawilżenie jakie gwarantuje producent faktycznie się sprawdza. Skóra jest miła w dotyku i przygotowana na przyjęcie podkładu i innych "upiększaczy".


Krem, dzięki swej lekkości, jest łatwy w aplikacji. Szybko się wchłania nie pozostawiając na skórze żadnej lepkiej warstwy.
Cera od razu jest gładka a utrzymujący się na powierzchni naskórka lekki film ochronny, zapobiega nadmiernej utracie wody.
Zapach kremu jest bardzo przyjemny i nie odpycha swą intensywnością.
Szklany słoiczek o pojemności 50 ml jest solidnie wykonany a tym samym sprawia, że aplikacja kremu i próba wydobycia go nie sprawia żadnych trudności.

Reasumując:

Krem zyskał moje uznanie. Nie jest z najwyższej półki cenowej a mimo to świetnie sobie radzi. Dostarcza naszej skórze tego, co najważniejsze - nawilżenia oraz cennych składników odżywczych. Stosując go pod makijaż nie musimy się martwić, że za kilka godzin (albo i szybciej) zaserwuje nam niemiłą niespodziankę w postaci np. "zjechania" makijażu.
Jeśli masz cerę, która jest szczególnie wymagająca - bez obawy możesz go stosować - nie powinien uczulić ani podrażnić. 
Przyjemny zapach - dodatkowy atut.
Nie wykazuje (pomimo zawartego składnika PPG-15 Stearyl Ether) działania komedogennego czyli - nie zapycha porów.


Moja ocena: 5/5

A co Wy sądzicie o tym kremie?
Czy moja recenzja Was przekonała do sięgnięcia po niego? 
A może któraś z Was miała już z tym kremem do czynienia? 






11 komentarzy:

  1. nie używałam tego kremu więc się nie wypowiem a co do muzyczki, to taką możesz zostawić ! *-*
    uwielbiam ją, wcześniejczą wyłączałam momentalnie jak weszłam na bloga :D

    OdpowiedzUsuń
  2. No jak dla mnie krem bardzo fajny :)
    Cieszę, że trafiłam w Twój gust z muzyczką ;) Myślę, że ta już zostanie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy kremik, w sumie mam mase na noc, gorzej z tymi na dzien;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten jest o tyle fajny, że jest i na dzień i na noc :) Duży plusik no i w kosmetyczne więcej miejsca ;)

      Usuń
  4. Farmonę znam, ale co do tego co codziennie nakładam na twarz to wolę jednak zainwestować więcej i przede wszystkim kupuję w aptece, takie drogeryjne rzadko kiedy są tak dobre :-(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że dużo też zależy od tego jaką mamy cerę. Jeśli jest ona szczególnie wymagająca to masz rację - wyższa półka lub tak jak piszesz - apteka :) Ale jeśli cera jest bezproblemowa to trzeba szukać czegoś co będzie służyło :)
      Pozdrawiam :))

      Usuń
  5. Przekonałaś mnie do tego kremu. Mam podobny rodzaj cery i na pewno go wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że moje odczucia względem kremiku przekonały Cię :)
      Pozdrowionka :)

      Usuń
  6. Recenzja mnie przekonała w 100%, więc na pewno po niego sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Godny uwagi produkt. No i przystępny cenowo, więc spróbować można jak najbardziej. :)

      Usuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger