poniedziałek, lipca 28, 2014

Ach może w końcu morze...?

Dzisiaj bez nadmiernego opisywania się zabieram Was na morze, gdzie popłyniemy łódką.
A tak oto zaczyna się podróż...




 
 
 
 

I już przy sterach. :)

 
 
 

Płyniemy, płyniemy a za nami tylko fale pozostają...

 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Momentami prędkość była tak odczuwalna, że lepiej było się trzymać mocno... :)

 
 
 
 
 
 
 

A to miejsce w którym statki tankują.


I pyszna sałatka w wykonaniu mojej siostry. Na morzu wszystko smakuje i to w zdwojonej sile. :)

 
 
 
 
 
 

No i dla ochłody...
Lepiej było nie ryzykować bez "life jacket'a" :D


A tu już po powrocie na ląd. 

 
 



Jak Wam się podobała podróż tym razem?
Buziaki :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger