piątek, grudnia 26, 2014

A za oknem...

A jednak pogoda się sprawdziła. Miał być śnieg i jest...


Na początku świeciło słoneczko. Pogoda iście wiosenna. A teraz. Ciemno, coraz bardziej biało. Ale nadal pięknie. 
To chyba pierwszy "większy" śnieg w tym sezonie. :D





 

Widoczność w dal - praktycznie żadna. A spadające płatki... Przepiękne i duuuże.
Cóż pozostaje innego jak...


Pyszna ciepła herbatka z suszoną pomarańczą i imbirem. Rozgrzewa dobrze. ;)
Do tego ciepły kocyk i może filmik. 
Ostatnio oglądałam "The nine lives of Christmas". 
Do znalezienia na YT. 
Piękny. 


6 komentarzy:

  1. u mnie topniał rano, ale teraz widzę, że zaczyna osiadać na ziemi :) ale całkiem szczerze przyznam, że chciałabym już wiosnę :D

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też śnieg nasypał, może nie są to kilogramy, ale przynajmniej jest biało i jeszcze świątecznie. :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mieliśmy białe święta :) Cudownie spało.
    Pozdrowionka
    Oliwia

    OdpowiedzUsuń
  4. u mnie trochę nasypało w piątek, a dzisiaj znowu sypie ;)
    i jest tak ślicznie

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger