środa, kwietnia 15, 2015

Co blogowanie zmieniło w moim życiu...

Dzisiaj kolejny, już trzeci, dzień wyzwania u Uli. Dzisiejszym tematem przewodnim jest "Co blogowanie zmieniło w moim życiu...".
Hmmm niby post powinno się pisać ot tak jak pstryknięciem palca.



Próbowałam sobie przypomnieć skąd się w ogóle wziął pomysł na założenie bloga. I nie potrafię sobie za żadne skarby przypomnieć. Z pewnością miały na to wpływ ostatnie miesiące. Prawdopodobnie zaważył na tym kurs wizażu w którym uczestniczyłam. To dzięki niemu zapałałam miłością do "kolorówki", zaczęłam inaczej patrzeć na świat kosmetyków. Ale przecież mój blog to nie tylko recenzje, to pomysł na dobre książki czy filmy, to propozycje wyciecze w ciekawe miejsca. Czy taki blog politematyczny trafia do moich czytelników? Czy może powinnam skupić się tylko na jednej dziedzinie?
Nie mnie, chyba, to oceniać. Są czytelnicy, również stali komentatorzy, więc pewno to jest właśnie znak, że nie jest źle. Oczywiście, że mogłoby być lepiej ale powoli. Nie od razu Rzym zbudowano...

Ale do sedna...

Co blogowanie zmieniło w moim życiu? Blog sprawił, że mam zainteresowania. To nie znaczy, że wcześniej  nie miałam żadnego hobby. Ale blogowanie zmieniło kierunek patrzenia na pewne sprawy. 
Teraz, kiedy się wybieram czy to na spacer, czy na zakupy zawsze mam przynajmniej jedno z dwóch - aparat lub telefon z aparatem.. Często pojawia się okazja do pstryknięcia fotek, które później można wykorzystać do okraszenia nimi postów.
Blogowanie sprawiło, że poznałam wiele naprawdę wspaniałych blogów. I pomyśleć, że jeszcze kilka lat temu, o zgrozo, nie wiedziałam co to "blogspot", "blogosfera", "bloger"... Człowiek całe życie się uczy... ;)
Dzięki blogowaniu nauczyłam się wyszukiwać informacje. Wcześniej też szło mi całkiem nieźle ale trochu inaczej. Żeby nie powiedzieć "mniej udolnie"...:D
Dzięki blogowaniu odważyłam się zorganizować fajne spotkanie blogerek. I to dwa razy. Raz - możecie poczytać o nim TUTAJ - a drugie wspólnie z innymi uczestniczkami spotkania - TUTAJ szczegóły. Dzięki temu ostatniemu poznałam jak wspaniałą moc mają blogerki. Każda z nas naprawdę się napracowała aby spotkanie się udało. 
Blogowanie sprawiło, że poznałam naprawdę wspaniałe osoby. Blogerki, osoby z różnych firm, które chętnie pomagają.
Blogowanie wyostrza spojrzenie na świat. To nie jest takie zwykłe pisanie sobie. Nie wiem jak to jest w przypadku blogerów naprawdę znanych ale pewno tak samo.
Wiem jedno - nie zamierzam zaprzestać. Chociaż słyszałam już głosy typu "a po co ci to". A mi to właśnie po to aby być szczęśliwą. Dla mnie BLOG = SZCZĘŚCIE. 
Mogłabym jeszcze Wam tutaj marudzić i pisać ale przecież Wy wiecie jak to z tym blogowaniem jest...
Buziaki:*


P.S. Pamięta ktoś jeszcze stary wygląd bloga? Tak właśnie wyglądał jak na zdjęciu powyżej.
Myślicie, że to był dobry pomysł aby go zmienić?

12 komentarzy:

  1. A po co ci to - standardowe pytanie osób, które nie piszą bloga a czasem nawet nie czytają. Mnie ten mój świat wciągnął w całości i tak jak Ty nie zamierzam przestawać (nawet po głupich komentarzach znajomych :P )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto trwać przy tym co się lubi. A blogowania nie da się nie lubić. :D

      Usuń
  2. Na pytania "po co ci to?" odpowiadam zawsze - "Bo lubię i już!". I ja naprawdę to lubię. Tak jak każdy, kto bloguje :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bo to własnie ta radocha z blogowania jest jego siłą napędową :) Fajnie, że dzięki Uli trafiłam do białostockiej bloggerki :) Myślałam, że jest nas mało ;)
    Jeśli chodzi o nowego bloga to jest bardzo fajny, sprawdź tylko czy masz dobrze połączone podstrony? Chyba, że kilku jeszcze nie ma i dlatego otwierają mi się puste strony?
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana nie jestem białostocką a podkarpacką blogerką. :D
      Tak wiem, że strony nie podpięte. Biorę się za nie i zabrać nie mogę ale lada dzień. Obiecuję. :D

      Usuń
  4. Zmiany zawsze są dobre :) I choć trafiłam na Twój blog już w nowej odsłonie to bardzo mi się tutaj podoba. Zarówno pod kątem wizualnym jak i treściowym :) Sama niedawno zaczęłam i wiem ile to daje radości. Zwłaszcza kiedy jest odzew ludzi. Wtedy człowiek czuje, że to ma sens. A człowiek potrzebuje kontaktu z drugą osobą. Nie ważne, czy to jest rozmowa twarzą w twarz, czy tak jak tutaj ale to nadal są interakcje. Jak sama mówisz czasem przeobrażające się w znajomości może i przyjaźnie. Blog rozwija, otwiera oczy na więcej. Człowiek potrafi dostrzec rzeczy, na które wcześniej nawet nie zwróciłby uwagi i to jest jego magia :)

    Powodzenia w dalszym blogowaniu. Na pewno będę zaglądać :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję kochana. Podpisuję się pod tym, co napisałaś. :)
      Zapraszam. :*

      Usuń
  5. W moim wypadku jest to ogromna pasja i praca w którą wkładam ogromne serce!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O wiem Monia. :)
      Wygląd Twojego bloga, każdy post, każde zdjęcie jest tego dowodem. :*

      Usuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger