wtorek, kwietnia 14, 2015

Rodzinnie...

Dzisiejszy post z wyzwania kwietniowego, które organizuje Ula jest zatytułowany "rodzinnie".

Jako, że nie chcę wrzucać tutaj zdjęć postanowiłam inaczej "rozwiązać sprawę"...
 Poniżej zdjęcie niezapominajek. Dopóki jesteśmy tworzymy Rodzinę. Wspieramy się nawzajem i pomagamy. Niezależnie czy jest kolorowo czy też pojawiają się problemy.

Tak jak te białe i niebieskie niezapominajki pamiętamy o sobie.
Na zdjęciu kilka wartości, które można osiągnąć dzięki temu, że jesteśmy razem.
To tylko te główne.
Rodzina to o wiele więcej...:*


Nie założyłam jeszcze własnej rodziny. Kiedyś i na to przyjdzie. Ale zawsze moją najbliższą rodziną będą Rodzice i siostra. I Babcia, której mimo, że już nie ma z nami już ponad osiem lat, to wciąż da się odczuć jej obecność i opiekę. 
To była i jest wyjątkowa osoba, która wiele mnie nauczyła...

12 komentarzy:

  1. Piękne słowa wybrałaś, to cudowne, że takie u Ciebie definiują rodzinę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne podsumowanie :) chyba wykorzystałaś wszystkie słowa, które kojarzą mi się ze słowem rodzina. No może jeszcze: dziecko ;)
    Pozdrawiam z wietrznej Gdyni! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze wiele by się znalazło ale te chyba są najistotniejsze. :*

      Usuń
  3. Bardzo ładna interpretacja.
    ps. Mojej Babci nie ma od ponad 20 lat, a jednak wiem i czuję, że zawsze jest obok i nigdy nie zniknie. Z Twoją będzie tak samo.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Też, mimo że nie ma Jej, to czuję Babci obecność. :*

      Usuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger