niedziela, maja 17, 2015

Hit czy marketingowy kit?

Zwykle nie wierzę w obietnice typu, że coś się samo, że delikatnie przetrzesz i już błysk taki, że aż oślepia.
Nie wierzę...
Ale że ostatnio testowałam produkty z nanotechnologią (w tym również ten do czyszczenia łazienek) to postanowiłam Wam go zrecenzować.


Co prawda produkt nie łapie się w żaden sposób w kategorię kosmetyków ale dotyczy piękna - pięknego, czystego domu.
Jak się sprawdził?
Jakie jest moje zdanie nt. tego produktu?

Czytajcie dalej.
Z firmą Betterware spotkałam się już kilka lat temu. Jestem konsultantką tej firmy. Wcześniej działałam aktywnie a teraz robię zamówienia na własne potrzeby i dla znajomych.  Póki co nie mam innej możliwości ale nie wykluczam dalszej współpracy.

Dlaczego? Ponieważ firma ma wiele dobrych produktów, wiele dobrej jakości kosmetyków. To firma, która zaopatrzy nas w dosłownie wszystko.

Ale wróćmy do tematu preparatu premium do czyszczenia łazienek z nanotechnologią.

Producentów mówi, że "to profesjonalny preparat do bezpośredniego użycia w codziennym utrzymaniu czystości w łazienkach oraz sanitariatach. Zawiera aktywne cząsteczki srebra. Nie pozostawia zacieków i nadaje połysk czyszczonym powierzchniom. Dzięki aktywnym substancjom powierzchniowo czynnym, środek doskonale penetruje trudno dostępne miejsca".

"Przeznaczony do mycia płytek ceramicznych, fug, muszli, pisuarów, brodzików, kabin prysznicowych, umywalek, glazury itp."

Jaka jest moja opinia?
Środek rzeczywiście jest dobry. Ale czy doskonały? Spodziewałam się większego efektu "wow". 
W tej firmie kupowałam Power Cleaner i muszę stwierdzić, że nie dość że tańszy to znacznie lepszy. Owszem ma niezbyt przyjemny zapach ale jest zdecydowanie lepszy.

O co chodzi z tym nanotechnologicznym cudem?
Kupując preparat musimy liczyć się z wydaniem sporej kwoty bo około 50 zł. To zdecydowanie za dużo. Ale jeśli jesteś konsultantką w firmie to produkt można kupić dużo taniej.
Co otrzymujemy za tak wysoką cenę?
Otrzymujemy plastikową butelkę. Jest to butelka typu spray, więc bardzo łatwo korzystać z zawartości.
Butelka jest szara - niestety uniemożliwia to widoczność ile środka pozostało w niej. Samo opakowania produktu jest (jak na jego zastosowanie) eleganckie. Kolory przeważające to szarość, czerń, biel, srebro i fiolet.
Czy środek radzi sobie aż tak doskonale z czyszczeniem zabrudzeń?
Poniżej przedstawiam (dość drastyczne) zdjęcia PRZED i PO. Możecie zauważyć różnice.
Faktycznie całkiem ładnie sobie poradził. Ale to nie jest tak, że zrobimy psik i samo się wszystko usunie lub kamień odpadnie. Nie ma takiej opcji.
Trzeba się niestety namachać aby osiągnąć zadowalający efekt.

Zerknijcie na sytuację "przed" i "po"...



















Plusy:
+ przyjemny delikatny zapach
+ nie uczula 
+ zapewnia czyszczonym powierzchniom ochronę bakteryjną (jak pewno większość takich środków)
+ nie pozostawia zacieków
+ nadaje połysk czyszczonym powierzchniom
+ usuwa kamień
+ wygodna w użyciu butelka plastikowa w spray'u

Minusy:
- cena - zdecydowanie zbyt wysoka
- nie jest tak doskonały jak obiecuje tego producent
- butelka nie jest przezroczysta więc nie widać ile jeszcze pozostało środka
- zapach szybko się ulatnia

Moja ocena: 3 / 5



Ktoś z Was zna produkt lub firmę?
A może ktoś chce zostać konsultantem i kupować produkty taniej?
Ogólnie oferta katalogowa jest naprawdę bogata. Są rzeczy mniej i bardziej nam potrzebne. Warto się zapoznać z ofertą. Warto testować i znaleźć coś dla siebie.

Dlaczego w przypadku preparatu premium dałam tak niską ocenę? Czy jest to bubel?
Nie. Ale jak na taką cenę spodziewałam się czegoś naprawdę kapitalnego. 
Czy kupiłabym po raz kolejny ten produkt? Nie. Na pewno nie.
Ale wspomniany wyżej środek - tak. Dlaczego? Bo jest tańszy i zdecydowanie lepszy (mimo tego, że jego zapach jest drażniący i trzeba naprawdę uważać aby się go nie nawdychać).

Co sądzicie o tego typu nowościach rynkowych?

Buziaki:

5 komentarzy:

  1. znam firmę, ale mam mieszane uczucia ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mają różne produkty. Gorsze i lepsze. Dla mnie ten jakoś średnio trafił. ;/

      Usuń
  2. Jedna z blogerek,które czytam bardzo reklamuje tą firmę,ale mnie jakoś ich oferta nie zacikawiła

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger