sobota, sierpnia 08, 2015

Książka wielopokoleniowa?

Ostatnio jedynymi książkami jakie czytam są te w formacie PDF. Lenistwo? Niekoniecznie. Bardziej wygoda. Taką książkę "zabieram" wraz z telefonem czyli gadżetem bez którego w obecnych czasach już chyba nikt nawet nie próbuje sobie wyobrazić życia.
Ale dziś poruszę tematykę innej książki. Tej przeczytanej już wcześnie (w formie tradycyjnej, papierowej) a grzecznie czekającej w swojej kolejności do "publikacji".

Dlaczego w tytule napisałam o wielopokoleniowości? Czytajcie dalej a się dowiecie.



Autorką tej książki jest Ewa Stec. Książka liczy sobie aż... 400 stron. Ale czyta się tak przyjemnie, że nawet nie wiadomo kiedy przeczytamy ostatni wiersz powieści.


Martwisz się, że Twoja córka nie ma jeszcze męża, że Twój syn wciąż jest kawalerem? Zgłoś się do Klubu Matek Swatek - już wkrótce Twoje dziecko "przypadkowo" pozna kilka osób, w których może się zakochać. A z jedną z nich ułoży sobie życie!

Ania Romanowska, główna bohaterka, jest już w grupie wiekowej +30. Sympatyczna, ładna, ułożona ale... Jest singielką. Nie ma szczęścia w miłości. Kiepsko trafia, o ile już trafia.
Zrażona ciągłymi pytaniami mamy o to kiedy w końcu założy rodzinę czy ciągłym przypominaniem o jej "stanie" na każdej rodzinnej imprezie sprawia, że postanawia kupić mieszkanie. 
Czyżby to już desperacka próba ucieczki przed niewygodnymi pytaniami?
Kiedy w końcu już jej się udaje "pójść na swoje" może spokojnie odetchnąć.
Wraz z kupnem mieszkania i próbą zadomowienia się w nim dopiero się zaczyna...
Ania poznaje dwóch mężczyzn, którzy nie do końca są z nią szczerzy.

Równolegle do tej sytuacji jej matka knuje pewną intrygę. O czym Ania nie ma najmniejszego pojęcia.
W zasadzie to nie wiadomo kto est bardziej zdesperowany. Młoda dziewczyna czy jej matka, która wstąpiła do tajemniczo brzmiącego Klubu Matek Swatek.

Klub prowadzą starsze panie, które szukają swoim dzieciom drugiej połówki. Reklamują się jako niezawodne. Ale czy aby na pewno działają aż tak skutecznie?
Tajemnicze kobiety, które mają doświadczenie i do których dołącza matka Ani?
Czy to się może skończyć happy endem?
Czytając wręcz drastyczne momentami sytuacje sprawa się wydaje co najmniej wątpliwa. A jednak coś się zdarzyło dzięki KMS. Czy uda się kobietom wyswatać młodą nauczycielkę Anię czy też pomysł jej mamy zakończy się wielkim krachem? 

Jest to powieść z elementami kryminału i z ogromną dozą humoru.

Książka, którą mogą czytać zarówno młode dziewczyny jak i ich matki.
Niesamowicie lekka i momentami trzymająca w napięciu ale przede wszystkim budząca na twarzy uśmiech. Taki od ucha do ucha. :)

Ktoś z Was zetknął się z twórczością tej autorki?
Sięgniecie po tę książkę?

12 komentarzy:

  1. Ja się nie zetknęłam z twórczością tej autorki, ale książkę chętnie przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam kilka lat temu, bardzo mi się podobała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się. :) Warto poczytać takie lekkie książki. :D

      Usuń
  3. Książka jest genialna :D Naprawdę uśmiałam się przy niej :D Polecam drugą część Klubu Matek Swatek i np. "Polowanie na Perpetuę" tej samej autorki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Lubię takie lekkie i przyjemne ksiązki :) muszę po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. O, super, coś idealnego dla nas. Lubimy takie lekkie powieści.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger