poniedziałek, sierpnia 03, 2015

W dżungli życia

Książka, która zmienia podejście do życia? Swoiste katharis? Czy może zwykła przereklamowana, kolejna pozycja książkowa? Czy można przejść obojętnie obok takiej książki? Czy też najlepiej od razu kupić co najmniej 3 egzemplarze i obdarowywać nimi znajomych?


W zasadzie to nie lubię takich książek. A przynajmniej tak mi się wydaje. Bo co może ciekawego powiedzieć znana osoba, która ma wszystkiego pod dostatkiem i nie wie co to smutek, nie wie co to niepowodzenie, brak pieniędzy, trudności życiowe...
Czy nie tak właśnie myśli potencjalny czytelnik?

Nie czytałam żadnej książki Beaty Pawlikowskiej.
A ta? Dostałam ją od kuzynki. Przeleżała u mnie parę dobrych miesięcy aż w końcu po nią sięgnęłam. Otarłam z kurzu i zabrałam się za czytanie...

I z każdą kolejną przeczytaną stroną plułam sobie w brodę, że tak późno po nią sięgnęłam...

Czy to poradnik dla osób zdesperowanych? Smutnych? Którzy nie radzą sobie z życiem? Absolutnie nie!!! To książka dla każdego. Dla człowieka szczęśliwego ale i dla tego, który się zmaga z  problemami życiowymi.

Napisana prostym językiem. Czasem wydawałoby się, że za prostym.
Ale idealna. Idealna i genialna dla każdego.

Szukałam w życiu szczęścia. Wyruszałam w podróż po dobrze oznakowanych drogach. Myślałam, że prowadzą we właściwym kierunku. A potem nagle odkryłam, że te wydeptane trakty to pustkowia, gdzie hula dziki wiatr. 

Takimi słowami Beata wita swoich czytelników zabierając ich do krainy swojej kolejnej książki.

Beata Pawlikowska w swoje książce pt. "W dżungli życia" opisuje swoje dzieciństwo oraz czas, kiedy zaczęła pracować. Nie wstydzi się pisać o tym jak wiele przeszła - gwałt, używki typu alkohol, narkotyki, bulimia, anoreksja, wagary. Porusza tematy związane z jej najintymniejszymi sytuacjami z życia.
Pisze o tym aby czytelnikom dać nadzieje.
I daje takowe.
Sposób w jaki przedstawia nam, czytelnikom, swoje przejścia i jak je tłumaczy pozwalają nam inaczej spojrzeć na świat.

Wydawałoby się, że tak znana osoba to miała niesamowite życie.
A okazuje się, że wcale tak nie było.





W naszym życiu często mamy pod górkę. Często wali nam się wszystko w najmniej oczekiwanym  momencie. I jeśli już się sypie to wszystko na raz. Lawina nieszczęść, pech za pechem...

W takich chwilach zamiast popadać w początki depresji warto się wyciszyć (wiem, wiem to bardzo trudne) i sięgnąć po książkę Beaty.

Bo nasze życie to dżungla. Dżungla życia. Ale to przede wszystkim od nas zależy czy przejdziemy przez nią z uśmiechem na ustach czy też poddamy się i potkniemy się na prostej drodze i już nie powstaniemy.

Książka ta to obowiązkowa lektura dla każdego. Dla osoby szczęśliwej, dla tej, która ma małe zmartwienia i dla tej, której już się odechciewa bo wydawać by się mogło, że gorzej już nie będzie...

Gorzej nie. Ale lepiej może być zawsze.

Co sądzicie o takich poradnikach?
Warto czy są to raczej puste słowa?


12 komentarzy:

  1. Bardzo lubię takie poradniki, czasem czegoś nowego można się dowiedzieć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam tą książkę i muszę przyznać, że jest świetna. Leży na mojej półeczce i czeka aż przeczytam ją po raz kolejny - co na pewno się zdarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli książka, która powinna się znaleźć u każdego. :)

      Usuń
  3. Chyba nie słyszałyśmy o tej książce znanej podróżniczki. Jeśli książka pomoże choć jednej osobie to warto ją wydać i przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Nawet jeśli byłaby to jedna osoba na sto to warto. :)

      Usuń
  4. Czytałam jedną książkę jej autorstwa i przyznam, że mnie nie zauroczyła. Tutaj tematyka może ciekawsza, ale też się zastanawiam na ile takie szczegółowe uzewnętrznianie jest na plus... tak czy inaczej, pewnie by mnie wciągnęło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była moja pierwsza książka Beaty więc nie mam porównania do innych.
      Hmm... Może takie uzewnętrznianie pomoże niektórym zrozumieć coś. :)

      Usuń
  5. Nie słyszałam jeszcze o tej książce. Ale okazuje się, że pewnie warto byłoby ją przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Przeczytałam już kilka książek Pawlikowskiej z tej serii, są bardzo ciekawe i przydatne, choć czasami mam wrażenie, że kobitka jest nieźle nawiedzona :)))

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger