sobota, września 19, 2015

Ogórki i zielona herbata pod prysznicem?

Nie przepadam za tym typem kosmetyków ale... Czasem kupuję coś wbrew swoim przekonaniom po to aby być może je zmienić. W końcu kobieta zmienną jest.
Co mnie urzekło lub wręcz przeciwnie w tym kosmetyku?
Czy polecam czy odradzam?
Czytajcie dalej a się dowiecie o nim...


Ta informacja już w którymś poście pojawiła się ale trudno. Powtórzę się. ;)

Nie przepadam za żelami pod prysznic. Nie potrafię tego racjonalnie wyjaśnić. Tak po prostu jest. :)
Ale...
Od czasu do czasu na skutek a to pięknego zapachu a to ślicznego designu ulegam...
Ach piekiełko jak nic za moją uległość. :D

Żelem zainteresowałam się ponieważ z tej serii mam balsam do ciała (już się szykuję do jego recenzji). Pomyślałam, że fajnie byłoby mieć kosmetyki do ciała z tej samej linii zapachowej.

Ogórek i zielona herbata... Mhmhmh... Wspaniałe połączenie. W balsamie sprawdza się rewelacyjnie. A w żelu?
No cóż. Coś tam z tego zapachu czuć ale bardziej ten zapach ucieka w kierunku zapachu wręcz chemicznego.
Niestety zapach bardzo mnie zawiódł. Ale nie samym zapachem człowiek żyje, więc dałam kolejną szansę wspomnianemu produktowi. 

Żel znajduje się w białym opakowaniu z bardzo wygodnym zamknięciem typu klick. Bardzo elegancka szata graficzna. Od razu przywołuje nam na myśl świeżość, czystość, komfort.
Czegóż więc chcieć więcej aniżeli sięgnięcia po taki wyjątkowy produkt?







Tak, tak. Tak właśnie zrobiłam. I co? A no i nic...
Testowałam, dawałam szanse. Gdzie były "niedociągnięcia" to szukałam plusów aby więcej było zalet.
Ale czy z tym produktem się to uda?

Producent obiecuje nam bardziej miękką i gładką skórę. I to już po pierwszym użyciu. 
Czy mu się to udało? Hmmm... Niezbyt. Niestety.

O ile opakowanie jest niezwykle funkcjonalne, wygodne w użyciu o tyle sam produkt pozostawia wiele do życzenia.
Konsystencja żelu jest gęsta ale na tyle "lejąca", że nie ma problemu z wydobyciem go na zewnątrz.


Butelka ma wygodny kształt i nie sprawia problemów z używaniem jej pod prysznicem.
Zamknięcie jest na tyle solidne, że nie ma powodów aby się obawiać że się wyleje. Myślę, że spokojnie żel przetrwałby podróż w walizce. Nie wydaje mi się aby cokolwiek z butelką się miało stać, aby się wylała jego zawartość.





O zapachu już Wam wspomniałam wyżej. Tutaj się zawiodłam. Ogórek, zielona herbata... No cóż. Nie ma ich tam zbyt wiele... Przynajmniej nie zapach naturalny.
Od żelu oczekuję aby dobrze się pienił i miał właściwości myjące. No chyba standard jeśli chodzi o tego typu produkty. A tu znowu się zawiodłam. Niby się pieni (chociaż wg mnie troszku za słabo) ale jeśli chodzi o właściwości myjące... Na pewno myje ale jak dla mnie to takie bardziej ślizganie się po ciele. Coś w rodzaju miziania się dla samego miziana. Tutaj postawiłam kolejny minusik.
No niby orzeźwia ale nie wiem czy to bardziej za sprawą żelu czy też samej wody...
Niestety nie należy on do żeli nawilżających. Nie wysusza skóry aż tak al na pewno nie jest też mega nawilżający. Po użyciu produktu skóra wręcz krzyczy aby ją nawilżyć.
Ogromnym plusem jest wydajność produktu. Stosuję go do testów prawie codziennie i nie mogę go wykończyć. Zupełnie jakby się mnożył objętościowo w butelce. ;)

Plusy:
+ eleganckie opakowanie
+ bezpieczne zamknięcie
+ wygodne w użyciu opakowanie
+ gęsta konsystencja

Minusy:
- zapach - nie do końca "naturalny"
- słabe właściwości nawilżające (dla osób z suchą skórą nie polecam)
- słabo się pieni
- średnie właściwości myjące
- nie orzeźwia tak, jak obiecuje to producent
- cena nieadekwatna do produktu (ok. 9 zł)

Ocena:
25

Lubię markę Dove i stosuję jej produkty nałogowo. A to balsamy do ciała a to antyperspiranty.
I każdy ich produkt spełnia się u mnie w 100%.
Jednak co do tego żelu troszku się zawiodłam i na pewno nie kupię go więcej.
Być może za jakiś czas skuszę się na inne linie zapachowe ale na chwilę obecną z żelami zakończę "współpracę".
Potrzebuję czasu. ;)

Wiem, że te żele mają zarówno swoich zwolenników jak i zagorzałych przeciwników. Niestety tym razem ja jestem w tej drugiej grupie.
Jest to moja subiektywna ocena.

A jakie są Wasze odczucia na temat tej marki?

6 komentarzy:

  1. uuulalala.. szkoda, że ma az tyle minusów ;o

    OdpowiedzUsuń
  2. Dawno nie miałam nic od Dove. Nie wiem czemu ale takie połączenie nie bardzo mnie przekonuje. Zdecydowanie wolę owocowe lub korzenne zapachy w żelach .

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger