piątek, września 11, 2015

Tylko ona może dokonać takiej zmiany...

Po książkę sięgnęłam tydzień temu. Kilkanaście godzin w autokarze i chęć poczytania i tym samym nie marnowania czasu zaowocowała zakończeniem wspaniałej lektury.
Czy polecam?
Czytajcie dalej...



"Utrata" to książka napisana przez Rachel Van Dyken.

Mimo, że liczy sobie 304 strony to czyta się ją niezwykle szybko.
Wyszła na rynek dzięki Wydawnictwu Feeria.

Książkę otrzymałam na spotkaniu blogerek o którym nadal możecie przeczytać TUTAJ (jeśli nie doczytaliście posta).

Kiedy rozpoczynałam przygodę z tą książka sądziłam, że nie dokończę jej.
Wydawała mi się... Nie... Nawet nie nudna ale...
Jakaś taka nie dla mnie...
Na szczęście jestem uparta i stwierdziłam po przeczytaniu kilku stron, że skoro już zaczęłam czytać to nie ma takiej opcji abym się poddała i odłożyła książkę na półkę.
O nie... Nie ze mną te numery... :D

Kiersten wyjeżdża na studia. Z dala od rodziny, ze stratą i ogromnym bólem w sercu.
Przecież zupełnie niedawno straciła swoich rodziców.
Nie potrafi się z tym pogodzić i wybaczyć sobie tego jakie były ostatnie jej słowa skierowane do nich.
Cierpi. Bardzo cierpi. Do tego stopnia, że jej życie jest uzależnione od antydepresantów.
Stroni od ludzi.
W nocy budzi się z krzykiem. Śni same koszmary.
W zasadzie jej życie jest jej jednym, wielkim koszmarem.
Nie radzi sobie z trudnościami życia codziennego.
Kiedy jednak wyjedzie na studia stanie się coś dziwnego.

Wpada na Wetsona. Przystojniaka i podrywacza.
Sytuacja jest o tyle wesoła, że w momencie kiedy wpadła na niego zamiast przeprosić ta...
No właśnie... Co takiego zrobiła Kiersten, że od samego początku zaintrygowała sobą chłopaka, który może mieć każdą dziewczynę?
A on...
Opiekun roku już od pierwszego dnia pomaga dziewczynie.
Kroczy tuż za nią by być, kiedy ona będzie w potrzebie.
Czy Wes chce ją wykorzystać czy też wbrew opinii większości nie ma złych zamiarów?

Ta rudowłosa dziewczyna zamieszkuje wspólnie z Lisą i jej kuzynem.
Zaprzyjaźniają się od samego początku.

Jak wpłynie ta znajomość na dziewczynę, która przeszła tak wiele?
Jak rozwinie się znajomość przystojniaka z nową studentką?
Czy chłopak, który do tej pory prowadził wesoły tryb życia zmieni się na skutek tego co poczuł do kobiety?
Co ukrywa Wes i kiedy powie o tym Kiersten?
Jak ona zareaguje na tak straszliwą wiadomość?
Czy to co się wydarzy między nimi zmieni bieg wydarzeń?

Książka napisana prostym językiem.
Podzielona na rozdziały, które są zatytułowane imionami bohaterów.
I każdy taki rozdział to jakby rozmowa z bohaterem.
Zwraca się on bezpośrednio do nas.
To on, bohater, pisze w pierwsze liczbie o sobie, swoich odczuciach...



Rzeczy nigdy nie są takie, jakimi się wydają - nigdy.


Kontroluj to, co można kontrolować, kochaj to, co można kochać, a reszta... cóż, reszta to tylko reszta.


Życie nie jest sprawiedliwe, ale to jak je przeżyjemy, to właśnie jest cudowne. To dar. A każdy dar jest inny, każda ścieżka jest inna. Ta z jakiegoś powodu jest nasza i im szybciej się z tym pogodzimy, tym szybciej przestaniemy płakać i zaczniemy żyć.


Trudno jest żyć - łatwiej jest umrzeć. Zamykasz oczy i więcej ich nie otwierasz. Co w tym trudnego? Nic - tyle tylko, że cholernie trudno zostawić tych, których się kocha.


Czasami musisz przejść przez piekło, aby znaleźć swoje niebo.


Nie poddawaj się. Czasami myślimy, że Bóg napisał koniec, a tak naprawdę to dopiero początek.


Nie powierzamy nikomu wielkich spraw, jeśli nie jesteśmy pewni, że możemy mu zaufać w tych najmniejszych.


Może nie perfekcja życia, a jego chaos sprawia, że rzeczy nabierają znaczenia?

Słyszeliście o tej książce?
Jakie macie odczucia do tego typu literatury?
Hit czy kit według Was?

Dziękuję Wydawnictwu za możliwość przeczytania książki.
Po kolejne części z pewnością sięgnę bo warto.

 http://wydawnictwofeeria.pl/pl/ksiazka/utrata


A książka już znalazła nową właścicielkę...
Bo przecież dobrą książką trzeba się dzielić...


10 komentarzy:

  1. Czytałam - wspaniała i ulubiona moja za razem :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja póki co podchodzę do tej serii z dystansem i boję się, że mi się mocno nie spodoba :/

    OdpowiedzUsuń
  3. Tej książki jeszcze nie miałam przyjemności przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Serię kojarzymy, ale na razie nie mamy na nią wielkiej ochoty. Młodzież jednak jest nią zachwycona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. :) Ma w sobie to coś. :D Ja już do młodzieży się nie zaliczam raczej ale książka przypadła mi do gustu. :)

      Usuń
  5. jestem ciakawa, chętnie bym poczytała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gabrysia możemy zrobić wymianę na "Kochanka z Malty". :)

      Usuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger