sobota, grudnia 26, 2015

Oczy zwierciadłem duszy?

Wyobraź sobie makijaż w którym czujesz się idealnie. Wspaniale dobrane odcienie, długi czas utrzymywania się na powiece...
Subtelny ale zarazem widoczny na tyle by zachwycać swoim pięknem.
Nie da się?
No to patrz i czytaj. Udowodnię Ci, że się da...


Dzisiaj opowiem Wam o pewnych cieniach.
Już dawno nie wykonywałam full make up'u. Ograniczałam się jedynie do tuszowania rzęs i to też nie zawsze. 
W końcu jeśli wstaje się wcześnie to każda minuta jest na wagę złota. Lepiej wyjść bez makijażu aniżeli być niewyspanym. :D
Chociaż wiem, wiem. Są różne opinie. ;)

Ale do rzeczy.

Sztuk 4 w 1. Czyli cienie quattro z Eveline. Cena? W sklepie internetowym zapłacimy za nie 16,36. Są 4 warianty kolorystyczne. Do podejrzenia TUTAJ.
Ja mam nr 02 i jestem z niego mega zadowolona.


Producent kusi bo...

Kolekcja cieni została oparta na wyjątkowej technologii niezwykle drobnego rozcierania, co sprawia, że cienie są trwałe i wygodne w aplikacji. Doskonale przylegają do powieki i utrzymują się przez wiele godzin. Specjalnie dobrana formuła zawierająca mikrocząsteczki pozwala na ładne przenikanie się kolorów na oku. 
Świecące drobinki nie są zbyt widoczne, jednak tworzą typowo wieczorowy makijaż. 
Każde opakowanie zawiera podwójny aplikator, który ułatwia precyzyjne nakładanie cieni. 

Tyle od producenta.
Teraz czas na mnie. :D

Cienie mieszczą się w prostym i zarazem eleganckim plastikowym pudełeczku. Mają 4 odcienie.
Na wierzchniej części opakowania znajduje się schemat wykonywania smokey eye. Nawet niewtajemniczone w tajniki makijażu panie poradzą sobie bez problemu.




Do cieni dołączona jestpacynka. Jednak jak dla mnie nie sprawdza ona się zupełnie. Owszem można nim nałożyć cienie ale z pewnością łatwiejszą formą aplikacji będą nasze palce lub - wersja bardziej profesjonalna - czyli pędzelki do cieni.
Cienie zawierają w sobie drobinki. Bardzo drobne ale na oku mienią się niesamowicie. Cień brązowy ma również w sobie drobinki jednak jest ich tak niewiele, że trzeba się mocno wpatrzyć aby je zobaczyć.
Kolory z paletki 02 sprawdzą się u pań, które lubią delikatny makijaż. Taki właśnie możemy osiągnąć używając quatro eyeshadow z Eveline.



Kosmetyk jest z pewnością mega wydajny a do tego mamy czas na jego zużycie 18 miesięcy. Taki przynajmniej czas sugeruje producent. Pamiętajmy! Po otwarciu. ;)


Samo opakowanie jest bardzo dobrej jakości. Zamknięcie nie powinno się psuć. Wygląda na naprawdę solidne.





Cienie na powiece wyglądają niezwykle subtelnie. Jeśli chcemy osiągnąć mocniejszy efekt to musimy nałożyć nieco więcej produktu. Mi osobiście odpowiada ta pierwsza wersja więc i zadania mam uproszczone.
Na podkreślenie zasługuje fakt, że cienie kompletnie się nie obsypują. I za to mega plus. Napigmentowanie w tych cieniach jest średnie i to mi się w nich podoba. Widać ale nie ma efektu niczym z bazaru.
Cienie po całym dniu noszenia wyglądają niemalże jak tuż po nałożeniu. Nie obsypują się i nie rolują. Nie uczulają. Świetnie współpracują z kosmetykami do demakijażu.
Warto jednak pamiętać aby przed ich nałożeniem "wzmocnić" je bazą. Nie mówię tu oczywiście o wzmocnieniu koloru ale o wyrównaniu kolorytu powieki i nadaniu "przyczepności" cieniom. :)

A tutaj dwie fotki z makijażem. Niestety aparat nie do końca oddał to co chciałam uwiecznić ale mam nadzieję, że coś się uda dojrzeć. ;)



Plusy:
+ estetyczne opakowanie
dobrze dobrana kolorystyka do typów urody
+ dobra pigmentacja
+ trwałość cieni
+ bardzo wydajne
+ cienie się nie osypują i nie rolują
+ instrukcja nakładania dla niewtajemniczonych
+ cena
+ dostępność
+ poręczne (idealne do torebki) 
+ idealne dla pań ceniących sobie subtelny makijaż ale zdadzą egzamin również przy makijażu wieczorowym
+ nie uczulają
+ nie sprawiają problemu przy demakijażu

Minusy:
- nie zauważyłam

Moja ocena: 5 / 5

Spotkałyście się już z tymi cieniami?
Co sądzicie na ich temat?

7 komentarzy:

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger