środa, grudnia 30, 2015

Pachnieć jak milion dolarów?

Wyobraź sobie, że jesteś otoczona swoim ulubionym zapachem przez niemalże cały dzień...
Wychodząc rano do szkoły, na uczelnię czy do pracy spryskujesz swoje ciało swoimi ulubionymi nutami zapachowymi i one towarzyszą Ci cały dzień...
Jak to jest możliwe?
Ano jest.
A to wszystko dzięki temu oto tajemniczemu produktowi...



Kosmetyk, który chcę Wam dzisiaj zaprezentować to odpowiednik Lady Million od Paco Rabanne. Jest to esencja o pojemności 30 ml. Cena to... jedyne 49,00 zł.
Taka cena za zapach, który utrzymuje się naprawdę długo. Zdecydowanie dłużej aniżeli tradycyjne perfumy.
Czym to jest spowodowane?
Mamy tutaj do czynienia z esencją a więc z mocno skoncentrowanym kosmetykiem. W swoim składzie zawiera 30-40% olejków zapachowym. Warto wiedzieć, że wody perfumowane mają zaledwie 18%. Czyli różnica spora. Bardzo spora.
30 ml esencji to tyle co 300 ml wody perfumowanej. Szok. Prawda? I do tego cena...

Źródło: http://esencjaperfum.pl/

Jest różnica. Zgadzacie się ze mną?
Te 30 ml starcza na około 250 psiknięć przy czym producent sugeruje nie więcej niż dwa dziennie. Wiąże się to oczywiście z intensywnością zapachu i tym jak długo się utrzymuje.

Lady Million jest kwintesencją dyskrecji i elegancji, zmysłowości i jednocześnie czaru jaki ma każda z nas. Ten zapach to luksus i wyrazistość. To pewność siebie...

Co mówi producent o esencji?

Jest intensywnie świeży (nuta kwiatowa).
Dominuje nuta gorzkiej pomarańczy połączona z subtelną esencją białego miodu. Zapach uzupełniony o wyciąg z malin, jaśminu i gardenii oraz neroli i ambry, z dodatkiem paczuli.

Nuty głowy: paczuli, miód;
Nuty serca: jaśmin, kwiat pomarańczy, gardenia;
Nuty bazy: neroli, malina, cytryna.

Producent wspomina na swojej stronie, że jest to odpowiednik znanych wszystkim perfum.

Ogólne wrażenie zapachowe w odniesieniu do esencji perfum Lady Million Paco Rabanne zgodne jest w 99%. Receptura, intensywność i ilość olejków zapachowych są różne.

Zainteresował Was temat esencji?
Więcej zapachów znajdziecie TUTAJ.

O esencji poczytacie również TUTAJ.

Zapach utrzymuje się niezwykle długo na ciele. W zasadzie cały dzień.
Spryskując nadgarstki - podobnie- z tą tylko różnicą, że nawet po umyciu jeszcze można coś wyczuć. Delikatnie ale jednak.
Na ubraniach? Esencja utrzymuje się aż... do momentu wyprania ciuszków czy apaszek. Więc możecie sobie wyobrazić trwałość. :)
Opakowanie jest eleganckie. Złote. Z nadrukami. Kolory na opakowaniu to przewaga złota i czerni. Kilka elementów w czerwieni.
Zapach po otwarciu jest w drugim pudełku kartonowym. Można wyciągnąć z niego zapach ale wówczas naszym oczom ukazuje się... Czarne plastikowe opakowanie zawierające produkt. I to już nie wygląda aż tak estetycznie, więc lepiej pozostawić je w opakowaniu. Nie przeszkadza to w użytkowaniu a z całą pewnością wygląda bardziej estetycznie.
Psikacz działa prawidłowo i nie zacina się. 














Zapach...
Hmmm... Jak dla mnie nie jest zły ale...
Troszku za intensywny. Jeśli lubicie takie to polecam. Jeśli natomiast preferujecie subtelniejsze zapachy to poleciłabym poszukać wśród innych zapachów.
Mi niestety średnio przypadł zapach ale mojej mamie bardziej. :)
Firma oferuje ich sporo, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie.

Plusy:
+ elegancki design 
+ wydajność
+ trwałość
+ solidne wykonanie
+ cena
+ łatwy dostęp (poprzez stronę www)
+ wersja podróżna

Minusy:
- opakowanie (jeśli zdejmiemy pudełko ochronne to ukaże się naszym oczom tylko czarny plastik)
- zbyt intensywny zapach (jak dla mnie)

Moja ocena:
3,5 / 5

Cena produktu to, jak już wspomniałam, 49,00 zł.
Co sądzicie o takich rozwiązaniach?
Czy jest to alternatywa jeśli nie stać nas na drogie i oryginalne perfumy?
Czy też lepiej dłużej zbierać na ukochany zapach a kupić ten jedyny i wymarzony?


22 komentarze:

  1. Ja też mam i faktycznie za mocny zapach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie podoba mi się to, ze tak zgapili opakowanie. I w sumie jestem przeciwna takim esencjom, Polki nei mają umiaru w perfumowaniu się, więc pewnie takiej esencji używałyby tyle samo co wody toaletowej, co dla otoczenia miłe z pewnościa nie byłoby.

    OdpowiedzUsuń
  3. Od pewnego czasu mam przyjemność "psikać" się oryginalnym zapachem "Paco Rabanne, Lady Million" i szczerze przyznam, że cena i owszem jest wysoka, jednak (odnosząc się do jednej z grafik) nie mogę zgodzić się z tym, iż jest to perfum bardzo ostry/mocny i krótkotrwały - wręcz przeciwnie: aromat utrzymuje się coś ponad jedną dobę, a sama woń jest wyrazista, ale przy tym wyrafinowana :))

    OdpowiedzUsuń
  4. nie stosowałam, więc wszystko przede mną ;)
    Wszystkiego Dobrego na Nowy Rok ❤️

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszystkiego Dobrego na Nowy Rok, ten zapach mi odpowiada :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapach jest ciekawy! Miałam okazję go poznac :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czy tylko ja zapachu juz po chwili nie wyczuwam? Nawet na ubraniach?

    OdpowiedzUsuń
  8. zapachu nie znam, ale chętnie bym poznała, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja lubię intensywne zapachy więc może by się u mnie spawdził

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja lubię mocne zapachy ale masz rację flakonik nie zachwyca :P

    OdpowiedzUsuń
  11. miałam próbkę tegoż. całkiem ładny zapach. ale flakonik już nie:D obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger