sobota, stycznia 02, 2016

Złota aż zanadto...

Kupiłam ten kosmetyk ponieważ uwielbiam Eveline. Chyba jeszcze nigdy nie sparzyłam się na kosmetykach od nich.
No ale ponieważ zawsze musi być ten "pierwszy raz" to takowy mi się przydażył z tym produktem...


Gdzieś, kiedyś miałam podobny produkt. Ale innej firmy. Ponieważ lubię aby skóra mieniła się drobinkami postanowiłam kupić. Tym razem skusiłam się na znaną mi już i lubianą firmę - Eveline.

Na stronie sklepu internetowego balsam kupimy za 22,59 ale ja kupiłam stacjonarnie i załapałam się na promocję. Ale i tak do dzisiaj boli mnie ta promocja. :(
O czym zapewnia nas producent?

Ekskluzywny balsam do ciała doskonale odżywia skórę i natychmiast zapewnia głęboki poziom nawilżenia. 
Natychmiast po aplikacji skóra staje się jędrna, sprężysta, elastyczna i aksamitnie gładka w dotyku a zawarte w balsamie drobinki złota delikatnie ją rozświetlają.

Tyle słów od producenta a teraz wypowiem się ja. :)
No cóż...
Let's talk about aksamitny balsam do ciała nawilżająco - rozświetlający...
Nie wiem jak to z tym nawilżeniem bo w zasadzie nie zużyłam do końca tego balsamu. Kiedy zaczęłam go nakładać i zobaczyłam jak się zachowuje na skórze natychmiast wskoczyłam pod prysznic aby go z siebie czym prędzej zmyć.
Zapach to on ma piękny. To trzeba przyznać. Cudowna woń wanilii - uwielbiam to. Nawilżenie? Niestety nie zdążyłam sprawdzić. To co mnie w nim przeraziło to te drobinki złota. Myślałam, że to będzie jakiś delikatny efekt a tu się okazało, że to raczej nie balsam z drobinkami złota a drobinki złota z balsamem. Szkoda bo mógł to być całkiem fajny produkt.
Niestety ale zawiodłam się i to bardzo. :(
Produkt leży sobie i czeka aż go wyrzucę. Czasem jeszcze się zastanawiam czy nie dać mu szansy ale nie da się. No po prostu się nie da.











350 ml produktu niestety kompletnie się u mnie nie sprawdziło. Po nasmarowaniu kosmetykiem ciała dłonie były "ze złota". Wyglądało to okropnie. Zdjęcia, które przedstawiłam w poście nie do końca oddają rzeczywistość. Było jeszcze gorzej. :(
Spodziewałam się naprawdę delikatnego rozświetlenia a o trzymałam produkt, który świecił niczym oczy pani a bazarze przesadnie wymalowane. Wiecie co mam na myśli? :D
Nie polecam tego balsamu.


Plusy:
+ elegancki design
+ piękny zapach
+ wygodne wydobycie produktu
+ duża pojemność

Minusy:
- cena nieadekwatna do jakości
- za dużo drobinek, co wygląda nieelegancko
- obietnice producenta nie do końca się pokrywają z prawdą


Moja opinia:
1 / 5

Dałam tak niską ocenę ponieważ produkt niczym mnie nie zachwycił.
Może i przeważają plusy ale negatywy, które wg mnie zebrał ten balsamik sprawiły, że z pewnością do niego nie powrócę.
Być może wasze doświadczenia z produktem są inne?
Używałyście tego kosmetyku?

8 komentarzy:

  1. Nie lubię balsamów z drobinkami :( jedynie latem stosuję Eveline serum chłodzące z drobinkami (ale srebrnymi).

    OdpowiedzUsuń
  2. No na bogato! efekt rodem z klubu disco. Nawet w lecie ze względu na wielkość i ilość drobin ciężko byłoby go rozsądnie wykorzystać

    OdpowiedzUsuń
  3. NIe miałam go, nie stosuję balsamów z takimi drobinkami- nie przepadam za takim efektem błyszczenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja lubię takie drobinki, ale właśnie latem. :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger