sobota, lutego 20, 2016

Bubel. Nie kupować!

Co ja sobie myślałam kupując ten kosmetyk?
Że się sprawdzi?
Że zdziała cuda tam, gdzie w zasadzie cuda nie są aż tak potrzebne?
Zaufałam nazwie, zaufałam firmie i...
A no właśnie. Przeczytajcie do końca. Ciekawe czy się ze mną zgodzicie.




Cena mnie skusiła. Produkt kupiłam na jakiejś mega promocji za mniej niż 6 zł. 
Do tego firma. No przecież Green Pharmacy to do czegoś zobowiązuje, prawda?
Eleganckie opakowanie, które przykuwa wzrok. To z całą pewnością.
Scrub do stóp. I to jaki...
Olejek z jodły syberyjskiej i olejek z pestek moreli? Ho, ho, ho...
Nie co bądź...
Chciałoby się rzec i...
 A no właśnie co bądź.
 Produkt, który mnie kompletnie dobił swoim brakiem funkcjonalności.
Scrub powinien złuszczać zrogowaciały naskórek i sprawić by nasze stopy były miękkie. A to coś z tym sobie kompletnie nie radzi. Kompletnie!
Nie sprawdza się żadne z zapewnień producenta. A jest ich całkiem sporo. W dziale marketingu to mają naprawdę dobrych specjalistów. To im trzeba przyznać. I za to dostaną punkt.
Że to coś ma niby usunąć - uczucie zmęczenia? Dopiero to zmęczenie powoduje!
Uczucie chłodzenia? No chyba tylko jak przekręcę kurek z gorącej na zimną wodę.
Zobaczcie czym jeszcze pan producent mydli nam oczy.


Jak to jest z tym bublem? Bo to powinno widnieć w jego nazwie...
Zacznijmy od jego walorów.
Elegancji design, który świadczy o profesjonalnym podejściu do klienta. 
Przyjemny zapach. Ale nie utrzymuje się on na stopach więc zapachem sobie można...
Kremowa konsystencja w kierunku wodnistej. I to już jest przegięcie bo nie zdążę wymasować stóp tym, pożal się Boże, scrubem a jego już nie ma bo popłynął w siną dal. Spływa to coś ze stóp w mega szybkim tempie. 
Drobinki? Jakieś tam zawiera ale te drobinki nie robią nic. Kompletnie nic. Jeśli ktoś ma naprawdę wymagające stopy to lepiej niech nawet nie patrzy w kierunku tego produktu.
Zakrętka... Grrr jak ja nie lubię nakrętek odkręcanych. Ta przecież to się zgubi zaraz. Przynajmniej ja mam takie szczęście.
Cena może i kusi bo można produkt nabyć już za 5 zł ale czy warto inwestować w coś co nie działa?
Lepiej sobie kupić za te 5 zł słodyczy. Mój przelicznik zawsze działa na słodycze. ;)
Tubka. O tym jeszcze warto wspomnieć. Plastikowa i miękka. Produkt łatwo się wydobywa. Z resztą jego konsystencja sama wypływa na światło dzienne po to by za chwilę zniknąć w ciemnościach kanałów.




Aby nie przedłużać i nie tracić na to coś czasu - podsumowanie.

Plusy:
+ elegancki design
+ przyjemny zapach
+ niska cena

Minusy:
- obietnice producenta nie pokrywają się z rzeczywistością
- skład (parafiny to mamy pod dostatkiem)
- nie złuszcza
- nie przynosi żadnej ulgi zmęczonym stopom
- nie odświeża
- nie daje uczucia schłodzenia
- bardzo rzadka konsystencja
- drobinki faktycznie są drobinkami i nie robią nic
- produkt znika ze stóp tuż po nałożeniu  
- nie jest wydajny ponieważ aby "cokolwiek" zrobił trzeba go sporo nałożyć
  
Moja ocena:
1 / 5

 Ktoś z Was ma ten produkt?
Jakie są Wasze odczucia?
W moim przypadku mega negatywne i z całą pewnością będę omijać ten "scrub" szerokim łukiem.
Nad samą firmą też się zastanowię bo to już kolejny produkt na jakim się przejechałam.

10 komentarzy:

  1. Reklama zasłania miejsce do komentowania :). Ja uważam że scruby do stóp są w ogóle nieporozumieniem, niezależnie od firmy. Miałam coś takiego od YR i też było do niczego, ale właściwie jak to ma być skuteczne? Green Pharmacy nie lubię, ich szampony mnie dobiły, chociaż wiem, że mają fanki...

    OdpowiedzUsuń
  2. Cóż niestety nawet sprawdzone firmy czasem mają jakieś buble. Ja póki co wciąż szukam peelingu do stóp idealnego...a raczej takiego, który się w końcu u mnie sprawdzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja również nie trafiłam jeszcze na dobry scrub do stóp i szukam dalej :) wodnista konsystencja to chyba najgorsze :P

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobrze,że napisałaś o tym kremie, mam nadzieję że dzięki temu inni nie będą go kupować :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mialam. Ja uzywam do stop tradycyjnie pumeksu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Lubię produkty tej firmy, ale za peelingami do stóp nie przepadam.Kochana mam prośbę zawsze mam problem u Ciebie z komentowaniem ponieważ reklamy po lewej stronie bloga zakrywają pole komentarza możesz te natarczywe reklamy umieścić po drugiej stronie ?

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę, co za bubel, a tak lubię tę markę :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger