wtorek, czerwca 06, 2017

Czym pachniesz latem?

Dzisiaj będzie o produkcie jakich mało na blogu. Nie było za dużo recenzji perfum czy wód toaletowych.
Dzisiaj będzie o pewnym EDP. Opakowanie przykuwa. To z całą pewnością. A jak z zapachem i trwałością?



Całkiem ciekawe opakowanie. Kolorowe. Z pewnością przykuwa uwagę. Przykuwa ale jednocześnie nieco hmmm... Kiczowate? Tanie?

W zasadzie jest tanie. Około 14 zł. To woda perfumowana. Fabio verso vivo glam. Pojemność 50 ml.
To zapach kwiatowo - owocowy. 

Źródło: Internet


Piramida zapachu:
* nuta głowy: ananas, bergamotka, passiflora
* nuta serca: frezja, brzoskwinia, piwonia
* nuta podstawowa: ambra, piżmo, cedr

Producent próbował zachęcić konsumentki do zapachu przez fikuśne ozdoby na flakoniku. I tu niestety nie do końca sprawę przemyślał bo gadżet szybko się odłamał. Była zabawka, nie ma zabawki.
Przyznam szczerze, że nie wiem czym się kierowałam przy zakupie bo jeśli już kupuję perfumy to wolę dołożyć nieco więcej i kupić coś naprawdę ciekawego. Coś, co będzie przykuwać noski do woni jaka będzie się unosić po spryskaniu zapachem.
Ten, niestety, jakoś mi się nie spodobał. Być może, że tamtego dnia były to mega szybkie zakupy. Nie do końca przemyślane.
Zapach, mimo ciekawych nut zapachowym, nie sprawdza się u mnie. To nie to. No niby w miarę przyjemny zapach a jednocześnie odpychający.
I do tego ta trwałość. Kiepsko z nią. Nie tego oczekuję od perfum.
Dla mnie dobra perfuma to idealny zapach, który podąża za mną niczym cień. Mój ideał ma intrygować, zachęcać do zapoznania się z nim. Niemalże zmuszać przechodniów do zadania pytania z kim chodzę. Jak nazywa się ten przystojniak, który otula mnie i podąża za mną krok w krok. A ja? Chcę iść dumna, z piersiami wypiętymi do przodu iż spotkałam tego jedynego, że stworzyliśmy duet idealny. Taki jakich mało.
Ten zapach to niestety nie ten jedyny. Daleko mu do ideału. Nie potrafię obdarzyć go uczuciem. Nawet najmniejszym. 

Są sprawy na których nie można oszczędzać. Jedną z nich jest dobry zapach.
Niestety. 




Ta znajomość nie miała szans na nic więcej. Myślałam, że się uda. No niestety.

Plusy:
+ cena
+ dostępność

Minusy:
- za dużo "gadżetów" (kolor, motyli - za dużo się dzieje)
- zapach - bardzo szybko zaczyna odpychać
- trwałość - kiepska

Ocena:
1/5

Próbował znaleźć więcej zalet albo chociażby wad. Nie da się. Nie będzie z tego nic.

Kojarzycie ten zapach? Jakie są Wasze odczucia odnośnie tanich wód perfumowanych?



4 komentarze:

  1. Spodziewałam się nieco lepszego zapachu, ale skoro odpycha... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo urocza woda :) U mnie latem sprawdzaja sie mgielki do ciala np. Bath and Body Works a w chlodniejsze dni lub wieczorami Thierry Mugler Alien<3

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję Ci za zatrzymanie się na moim blogu i przeczytanie posta.
Będę wdzięczna za pozostawiony przez Ciebie komentarz.
Jeśli masz jakieś sugestie z chęcią je poznam.

Drukuj

Copyright © 2016 Malowana słońcem , Blogger